Square Clock Streamline Icon: https://streamlinehq.com

Pn - Pt: 8:00 – 16:00

Mail Send Envelope Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Phone Circle Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Delete Square Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Tailless Line Arrow Left Square Streamline Icon: https://streamlinehq.com

Blog

Bonding – moda z Instagrama czy realna metamorfoza uśmiechu?

Bonding – moda z Instagrama czy realna metamorfoza uśmiechu?

Białe, idealne zęby w kilka godzin? Instagram pełen jest spektakularnych metamorfoz uśmiechów. Ale czy bonding to naprawdę sposób na Hollywood smile, czy marketingowy mit? Rozmawiamy z Agatą Grzegorczyk-Gorzan, lekarką dentystką z 15-letnim doświadczeniem w estetycznej stomatologii, która od lat tworzy metamorfozy uśmiechów – zarówno kompozytem, jak i ceramiką.

OD STUDIÓW DO PIERWSZYCH METAMORFOZ

Kiedy po raz pierwszy zetknęła się Pani z bondingiem i co sprawiło, że to właśnie ta technika stała się Pani specjalnością?

Bondingiem zajmuję się już bardzo długo. W zasadzie odkąd zdecydowałam się na studia stomatologiczne, wiedziałam, że bardzo interesuje mnie estetyka i finalna poprawa uśmiechu. Już na studiach moja uwaga była skupiona na estetyce i protetyce, które w głównej mierze odpowiadają za końcowy wygląd naszych zębów.

Od 15 lat pomagam pacjentom odzyskać ich piękny, zintegrowany uśmiech – tworzę go za pomocą bezpośrednich licówek kompozytowych, czyli tzw. bondingu, albo wybieram do tego celu rozwiązania porcelanowe.

Pamięta Pani swoją pierwszą pacjentkę, u której wykonała Pani pełną metamorfozę bondingową?

Oczywiście! Pamiętam moją pierwszą pacjentkę, u której wykonałam bonding pełnołukowy w zakresie zębów górnych i dolnych – było to około 14 lat temu! To było niesamowite doświadczenie, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że to właśnie ta droga jest dla mnie.

INSTAGRAM I REWOLUCJA W OCZEKIWANIACH

Social media eksplodowały metamorfozami uśmiechów. Pani też prowadzi konto na Instagramie. Jak długo obserwuje Pani ten trend?

Sama social media prowadzę już około 1,5 roku i dzięki temu na pewno dostrzegam więcej tego trendu – algorytm sam podsyła mi takie metamorfozy. Ale będąc uczciwą, myślę, że w przestrzeni internetowej ten trend zaczął funkcjonować już około 5 lat temu i z roku na rok nabiera większego rozpędu.

Dlaczego zdecydowała się Pani pokazywać swoją pracę w sieci?

Moja decyzja była podyktowana dwoma rzeczami. Po pierwsze, jako lekarka widziałam prace, które krążą jako virale, a które totalnie nie odpowiadały mojej estetyce. Uważałam, że zęby mogą wyglądać dużo lepiej.

Po drugie, chciałam na Instagramie stworzyć portfolio własnych prac i pokazać, w jaki sposób ja pracuję z moim pacjentem oraz jakie jest moje wyczucie estetyki w tym względzie.

Czy Instagram pomaga, czy przeszkadza w komunikacji z pacjentami?

Na pewno Instagram i w ogóle social media trzeba traktować dwuznacznie. Z jednej strony bardzo ułatwiają komunikację z pacjentem, ale z drugiej potrafią w niej bardzo przeszkadzać.

W jaki sposób przeszkadzają?

Pamiętam pacjentów, którzy przychodzą ze zdjęciami z Instagrama, pokazują, jak chcieliby, żeby ich uśmiech wyglądał. Tylko pokazują mi zdjęcia pacjentów, u których wykonane są licówki porcelanowe, a my mamy zaplanowany u nich bonding. I faktycznie wkrada się mały dysonans, bo to są zupełnie dwie różne techniki pracy i zupełnie inne koszty wykonania – praca kompozytowa vs. praca porcelanowa.

Jak Pani reaguje na takie sytuacje?

Zdarza się, że pacjenci przychodzą z informacją, że zęby znanej osoby im się podobają, ale finalnie w mojej klinice oceniamy każdego pacjenta indywidualnie i proponujemy uśmiech dopasowany do jego estetyki twarzy – nie na zasadzie „kopiuj-wklej”. Nie ma możliwości wykonania dwóch identycznych uśmiechów, bo u każdego i tak będzie się prezentował inaczej.

Czy liczba świadomych pacjentów, którzy wiedzą czym jest bonding, rośnie?

Zdecydowanie tak, ale bardziej wśród młodszej grupy pacjentów, którzy są częstszymi użytkownikami takich platform. U pacjentów bardziej dojrzałych i tak cały plan leczenia omawiamy na fotelu, bo często te potrzeby stomatologiczne wykraczają poza strefę bondingu – trzeba zaplanować też rozwiązania na braki zębowe, zaniki kostne czy potrzeby ortodontyczne.

MITY I PRAWDA O BONDINGU

Jakie są najczęstsze mity na temat bondingu, które krążą w social mediach?

Najczęstszy mit – niezależnie czy jest to bonding, czy inne rozwiązanie estetyczne – to że są to prace dożywotnie. W medycynie i stomatologii nie ma rozwiązań dożywotnich. Jest tyle zmiennych, które to determinują, że nie ma konkretnych gwarancji na daną procedurę. Można założyć jakieś „widełki”, ile dany zabieg powinien wytrzymać, przy założeniu że nic na przestrzeni tych lat się nie wydarzy i nie zmieni w obrębie jamy ustnej – a jest to raczej niemożliwe.

A mit o wykonaniu 28 zębów w godzinę?

(śmiech) To prawda, że bonding daje nam szybkie rozwiązanie estetyczne, ale nie zgodzę się, że da się wykonać 28 zębów w godzinę! Jest to technicznie niemożliwe. Niezależnie od techniki pracy – czy robimy flow injection, czy bonding – jest to procedura, która wymaga dobrych kilku godzin.

Jak więc wygląda to praktycznie?

Jeśli planujemy bonding pełnołukowy, to np. jeden łuk, czyli 12-14 zębów, planujemy na 4-5 godzin. Następnego dnia dokładnie tyle samo czasu spędzamy na zębach przeciwstawnych. Kolejna, trzecia wizyta jest planowana po kilku tygodniach, aby jeszcze ocenić estetykę, zwarcie i wypolerować ponownie całą pracę.

Czy bonding można wykonać bez znieczulenia?

Faktem jest, że w zasadzie jest to procedura, którą można wykonać bez znieczulenia, chyba że pacjent jest bardzo wrażliwy i potrzebuje analgezji – wtedy też nie ma przeciwwskazań, aby ją zastosować.

Czy zdjęcia na Instagramie oddają rzeczywisty wygląd bondingu?

Oczywiście odpowiednie oświetlenie i filtry podkręcają te zdjęcia instagramowych bondingów. Sama korzystam z dobrego oświetlenia, aby móc zrobić zdjęcia, które dokładnie odtworzą moją pracę. Nagrywam też filmiki, by pokazać w czasie rzeczywistym, jak może wyglądać praca bondingowa.

Influenserzy często wstawiają zdjęcia w uśmiechu, nie prezentując strefy dziąsłowej tych zębów, więc to też może dawać mylny obraz, jak rzeczywiście dana praca się prezentuje.

Co nie jest pokazywane w tych idealnych metamorfozach?

Bonding nie wybacza błędów, więc złe zaplanowanie i wykonanie go w strefie brzeżnej dziąsła prędzej czy później da o sobie znać – i to myślę często jest niedopowiedziane albo nie wypowiedziane przez influenserów wprost.

Ale dobrze zaplanowany pacjent i dobrana do jego potrzeb i higieny praca estetyczna naprawdę może dawać super efekty na wiele lat!

TRWAŁOŚĆ, PIELĘGNACJA, KOSZTY

Ile tak naprawdę wytrzymuje bonding?

Dobrze zaplanowany bonding może służyć na pewno dobrych kilka lat, ale mam na myśli okres między 4-5 lat i pacjent powinien mieć tego świadomość.

Co ma na to wpływ?

Wpływ na to ma oczywiście materiał, z którego wykonany jest bonding – a mówimy o kompozycie, którego ścieralność w porównaniu z ceramiką jest dużo większa. W skali Mohsa kompozyt ściera się na poziomie 3-4, a ceramika jest twardsza niż szkliwo i ściera się na poziomie 6-7 Mohsa.

Na pewno żywotność bondingu skraca pacjent z bruksizmem, ale to nie oznacza, że nie można go wykonać u takiego pacjenta. Kolejnym czynnikiem jest dieta – im więcej twardych przekąsek, tym gorzej dla kompozytów. Ale miękka guma do żucia też powinna być wyeliminowana po takiej odbudowie. Te zalecenia dotyczą też w zasadzie ceramiki.

Pamiętajmy, że każda rekonstrukcja w naszej jamie ustnej wiąże się już z pewnymi ograniczeniami – mniejszymi lub większymi.

Czy bonding łatwo się przebarwia?

To prawda, że kompozyt jest bardziej podatny na przebarwienia niż ceramika, ale dobrze wypolerowany bonding nie będzie gorzej się zachowywał niż nasze własne zęby. Jeśli przed bondingiem mieliśmy problemy z kamieniem i osadem, to sam bonding tego nie zmieni – powinniśmy być wtedy bardziej dokładni w swojej codziennej higienie i systematycznych wizytach kontrolnych w gabinecie.

Jakie produkty najbardziej barwią kompozyt?

Produkty z gamy najbardziej przebarwiających kompozyt to: nikotyna, mocna herbata niezależnie od jej koloru, jagody, kurkuma, buraki, czerwone wino.

Jeśli w naszej diecie dominują te produkty, to w planie leczenia estetycznego warto to uwzględnić i porozmawiać z pacjentem, że bonding będzie wymagał kontroli i polerowania co 6-12 miesięcy, tak aby pacjent mógł świadomie podjąć decyzję, czy jest w stanie na te kontrole się pojawiać.

Czy pacjenci faktycznie zmieniają nawyki po bondingu?

Generalnie rzadko się zdarza pacjent, który po przeprowadzeniu nawet rozmowy na temat tych minusowych aspektów bondingu, po jego wykonaniu rezygnuje ze swoich nawyków. Dlatego dobrze, żeby miał pełną informację, z czym się to wiąże i że będzie to wymagało co kilkumiesięcznego wypolerowania, tak aby odzyskać świeżość tej pracy jak po pierwszej wizycie.

Super, jeśli już pacjent trochę ograniczy te barwiące produkty i zwraca większą uwagę na to, co je i pije.

Jak wygląda pielęgnacja po bondingu?

Pielęgnacja po bondingu nie różni się od podstawowej higieny jamy ustnej: pasta – jedynym wyłączeniem jest pasta wybielająca, szczoteczka – każda, którą umie posługiwać się w skuteczny sposób pacjent, płyny do płukania jamy ustnej, nitka dentystyczna, irygator wodny.

Co jeśli coś się ukruszy?

Jeśli zdarzy się tzw. awaria bondingowa, czyli coś się ukruszy lub odprysnie, to jest to metoda, która pozwala w bardzo szybki i łatwy sposób znowu to zrekonstruować w gabinecie – w przeciwieństwie np. do ceramiki, która musi być odesłana do pracowni ceramisty. Oczywiście nie trzeba wymieniać wtedy całego bondingu, tylko naprawiamy uszkodzony fragment kompozytu.

Ile kosztuje bonding?

Ceny bondingu wahają się między 750 zł a 1200 zł za ząb. Cena ta wynika, myślę, z materiału kompozytowego jaki został zastosowany, z umiejętności i doświadczenia lekarza oraz z jego poczucia estetyki.

Na tę cenę też składa się tzw. popularność w sieci, ale akurat przy tym bym się zatrzymała.

Dlaczego?

Zanim podejmiemy decyzję o lekarzu, który wykona nam bonding, warto poprosić o zdjęcia takie nieprzefiltrowane z Instagrama, tylko takie realne z gabinetu. Dzięki nim możemy zobaczyć tę makro i mikrostrukturę obecną na pracy bondingowej – albo i nieobecną, czego wynikiem są zęby bardzo masywne, bułowate i mało estetyczne finalnie.

Instagram jest dobrą opcją oceny poczucia estetyki swojego dentysty, natomiast nie chodzi o to, żeby było tylko biało – ząb bondingowy powinien mieć wyrzeźbione pewne cechy nadające mu naturalność oraz profil wyłaniania z dziąsła, który jest bardzo istotny w aspekcie periodontologicznym i dziąsłowym.

BONDING VS CERAMIKA

Kiedy wybrać bonding, a kiedy licówki porcelanowe?

Licówki czy korony porcelanowe to niewątpliwie też bardzo popularne rozwiązanie estetyczne, ale wiąże się z tym już inny plan leczenia i koszt finalny takiej pracy. Koszt ten potrafi być kilkukrotnie wyższy niż bonding.

Metamorfoza uśmiechu powinna być zaplanowana indywidualnie do każdego pacjenta z pełną informacją co do każdej procedury medycznej – wtedy my, lekarze, mamy spokój z jakimikolwiek rozczarowaniami ze strony pacjenta, a pacjent ma pełną informację co do zastosowanej metody.

Jak to wygląda u Pani w praktyce?

Jeśli pojawia się bardzo młody pacjent z zapytaniem o bonding, bez żadnych kompozytów w strefie estetycznej, a ewidentnie z potrzebami ortodontycznymi, to zdecydowanie nasza rozmowa zaczyna się od zaproponowania aparatu ortodontycznego, który w 90% załatwi sprawę estetyki u tego pacjenta.

Drugi rodzaj pacjentów to osoby, które już mają kompozyt w strefie estetycznej, nie wymagają leczenia ortodontycznego – bo już je kiedyś miały – i chcą, by ich uśmiech był bardziej spójny i estetyczny. Rozważamy wtedy bonding albo licówki porcelanowe, ewentualnie połączenie tych metod jako sposób na odtworzenie naturalności uśmiechu pacjenta.

Trzeci rodzaj pacjentów to tacy, którzy już kilka razy mieli wykonaną rekonstrukcję kompozytową albo już mają porcelanę, która wymaga wymiany. Wtedy, gdy zęby już są szlifowane, zdecydowanie idziemy w rozwiązanie porcelanowe. Pamiętajmy, że raz skalibrowany ząb już zawsze taki pozostanie i wtedy sensowniejsze wydaje się zastosowanie ceramiki, ale to też indywidualnie oceniamy.

Czy bonding może być etapem przed ceramiką?

Krótko mówiąc, bonding często bywa pierwszym etapem przed licówkami porcelanowymi. Zwykle zakładamy, że pacjent po 3-4 latach wróci na wymianę kompozytu na ceramikę, a w rzeczywistości, jeśli zaplanujemy tę pracę w bardzo wysokiej estetyce, to przychodzi po wymianę… na nowy bonding.

A co z aparatem ortodontycznym? Kiedy jest wskazany?

Zdecydowanie, jeśli nasze zęby wymagają leczenia ortodontycznego, to jestem zwolenniczką zastosowania aparatu na te zęby, a dopiero potem planowania finalnej estetyki. Bo każda praca – czy to kompozyt, czy ceramika – na stabilnej okluzji będzie miała dużo większe szanse prawidłowo funkcjonować.

BIAŁA REWOLUCJA CZY NATURALNA ESTETYKA?

Pacjenci coraz częściej chcą bardzo białych zębów. Jak Pani to ocenia?

Na przestrzeni lat ten wybór koloru przez pacjenta uległ dość dużej zmianie. Przez to, co kreuje internet – czyli białe Hollywood Smile – moje osobiste podejście też uległo lekkiej modyfikacji.

W jaki sposób?

Finalnie zależy mi na tym, aby pacjent był zadowolony ze swojego uśmiechu. I jeśli jest zdecydowany i wybiera bardzo jasny odcień – robimy przymiarki – to ja z tym już nie dyskutuję, tylko tak staram się nadać tym zębom naturalny wygląd i anatomię, aby było poczucie wybielonych, a nie „zrobionych” zębów. I muszę nieskromnie przyznać, że póki co udaje mi się to osiągnąć.

Co najbardziej cieszy Panią w feedbacku od pacjentów?

Zawsze mnie cieszy, jeśli pacjent wraca z feedbackiem i mówi, że wszyscy coś zauważyli, ale nie za bardzo wiedzą, co było zrobione. Pacjent może pół żartem, pół serio powiedzieć, że tylko wybielił zęby, a w rzeczywistości bonding został tak zaplanowany, że pasuje do estetyki twarzy, ust i tkanek miękkich.

PORADY DLA PACJENTÓW

Na co zwrócić uwagę, wybierając lekarza do bondingu?

Jeśli już nasze zęby nadają się do bondingu – tzn. nie ma na nich ubytków próchnicowych ani stanów zapalnych ze strony dziąseł, jeśli mamy omówione zalety i wady tej metody z pacjentem – to warto, aby pacjent zapytał o zdjęcia takich prac na przykładzie realnych pacjentów danego lekarza.

Co powinno być red flagiem?

Dla mnie osobiście nie ma procedur medycznych, które są na całe życie – więc jeśli usłyszymy takie zdanie, to powinna być to dla nas czerwona flaga.

Jaki kompozyt jest najlepszy do bondingu?

Co do wyboru kompozytu do takiej pracy, to najlepiej, jeśli jest to materiał z grupy nanokompozytów. Natomiast nie ma tu jednej konkretnej najlepszej marki, bo większość firm już posiada takie kompozyty – decydują tu już umiejętności operatora, czyli dentysty.

Czy można zrobić bonding „na raty”?

Jeśli mówimy o rekonstrukcjach pełnołukowych z tytułu starcia zębów, to nie da się tego zrobić na „raty” – zęby szczęki i żuchwy są wtedy przemodelowywane i pasują spójnie do siebie, trochę na zasadzie zamka i klucza. Nie ma możliwości zrobić tylko jednego łuku. Ale jeśli mówimy o mniejszych rekonstrukcjach, to oczywiście można bondingiem pokryć nawet tylko dwa zęby – jeśli właśnie tego wymaga estetyka danego uśmiechu.

Dla kogo bonding jest szczególnie dobrym rozwiązaniem?

Bonding wychodzi naprzeciw pacjentów, którzy:

  • szukają pomocy dla estetyki swoich zębów/uśmiechu,
  • nie mieli w przeszłości szlifowanych zębów i bardzo zależy im na zachowaniu jak największej ilości struktur własnego zęba,
  • wystarczy im, że kompozytem delikatnie podkreślimy i podkręcimy ich uśmiech,
  • mają bardzo ciemne zęby (np. po żelazie albo dawnych antybiotykach), gdzie możliwości wybielania już się wyczerpały.

A czy jest określony wiek, w którym bonding jest najbardziej wskazany?

Myślę, że dla bondingu nie ma określonego wieku. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli spotykam bardzo młodą osobę, która np. już jest po leczeniu ortodontycznym, ale jej zęby są mocno starte albo z licznymi zaprzeszłymi kompozytami, to dla mnie to już jest wskazanie do bondingu – jako metody i tak najmniej inwazyjnej w kontekście metamorfozy uśmiechu.

BONDING NA ŚWIECIE

Czy bonding to polska moda, czy globalny trend?

Myślę, że ta moda na bonding została w dużej mierze wypromowana przez social media, ale jest to metoda już bardzo popularna od nastu lat – internet tylko ją szerzej rozpropagował. Ja osobiście zajmuję się bondingiem i estetyką kompozytową już od 14 lat.

A jak to wygląda za granicą?

Jeżdżąc na kursy zagraniczne, dużo wykładowców pokazuje przypadki metamorfoz estetycznych wykorzystujących szlifowanie zębów – myślę, że polscy lekarze są bardziej ostrożni w preparowaniu szkliwa pod ceramikę. Pamiętajmy, że oszlifowany raz ząb zawsze pozostanie już naruszony i jego struktury szkliwa już nie odzyskamy.

Dlaczego sami lekarze dentyści rzadziej decydują się na ceramikę?

Warto myślę też podkreślić, że sami lekarze dentyści, w ogóle medycy, rzadko chcą się zdecydować na szlifowanie zębów jako sposób na poprawę estetyki swojego uśmiechu. Przeważnie najpierw zaczynamy od metamorfoz kompozytowych i może w perspektywie kolejnych lat planujemy faktycznie przejście na ceramikę. Ale proszę mi wierzyć, że dobrze zaplanowany, wykonany bonding daje nam na tyle dobre efekty, że rzadko sięgamy po ceramikę.

A Pani osobiście? Ma Pani bonding?

Ja osobiście nie mam wykonanego bondingu – moje zęby nie są starte, jakoś mi się to udało, nie mam wypełnień w odcinku estetycznym, więc nie mam takiej potrzeby. Ale gdyby powyższe mnie dotyczyło, to zdecydowanie moje rozważania najpierw szły by w kierunku bondingu – który też można fajnie modyfikować i dopasowywać do aktualnych trendów i oczekiwań pacjenta. Kształt i kolor porcelany na lata pozostaje niezmienny – i można to oceniać w zakresie pozytywów, jak i negatywów.

PODSUMOWANIE: NAJLEPSZA I NAJGORSZA CECHA BONDINGU

Gdyby miała Pani wymienić największy mit o bondingu – co by to było?

Mit, że wygląda sztucznie. To zależy od rąk operatora, jego doświadczenia i poczucia estetyki. Kolejny mit – że zęby pod bondingiem się psują. Nie bardziej niż bez niego, jeśli zapominamy o higienie i wizytach kontrolnych.

Jaka jest najlepsza cecha bondingu?

Możliwość szybkiej modyfikacji estetycznej w ustach pacjenta bezpośrednio na fotelu.

A najgorsza?

Mniejsza wytrzymałość na ścieranie w porównaniu z ceramiką.

Dla kogo bonding NIE jest dobrym rozwiązaniem?

Na pewno bonding nie jest dla pacjentów, którzy chcą coś zrobić na dwóch wizytach i zniknąć z gabinetu na kilka lat. Ale dla takich pacjentów w zasadzie żadne rozwiązanie estetyczne nie będzie odpowiednie.

Jedno zdanie na koniec: czym jest bonding dla Pani?

Bonding to możliwość dania pacjentom pięknego uśmiechu z zachowaniem ich własnych zębów – bez inwazji, z szacunkiem do natury i z pełną świadomością, że estetyka powinna służyć człowiekowi, a nie odwrotnie.

Agata Grzegorczyk-Gorzan
Agata Grzegorczyk-Gorzan

Agata Grzegorczyk-Gorzan

Ukończyła Uniwersytet Medyczny w Lublinie 15 lat temu. Fascynuje ją nie tylko leczenie zębów, ale funkcjonowanie układu stomatognatycznego i estetyka uśmiechu. Tworząc wraz z mężem – ortodontą – Klinikę Gorzan w Kielcach, postawiła na kompleksowe podejście i indywidualne spojrzenie na każdego pacjenta. Wierzy, że łącząc wiedzę, empatię i estetykę, można osiągnąć efekt zachwycający w codziennym życiu. Każdy uśmiech to dla niej inna historia i pasja.

Agata Grzegorczyk-Gorzan

Agata Grzegorczyk-Gorzan

Ukończyła Uniwersytet Medyczny w Lublinie 15 lat temu. Fascynuje ją nie tylko leczenie zębów, ale funkcjonowanie układu stomatognatycznego i estetyka uśmiechu. Tworząc wraz z mężem – ortodontą – Klinikę Gorzan w Kielcach, postawiła na kompleksowe podejście i indywidualne spojrzenie na każdego pacjenta. Wierzy, że łącząc wiedzę, empatię i estetykę, można osiągnąć efekt zachwycający w codziennym życiu. Każdy uśmiech to dla niej inna historia i pasja.

Czytaj inne artykuły z magazynu "Pewna Terapia"

100 tysięcy kilometrów do zdrowia

Rozmowa z Martyną Chmielewską o mikrokrążeniu, biohackingu i holistycznym podejściu do zdrowia Zacznijmy od podstaw. Czy da się oszukać wiek i proces starzenia się, żeby żyć w zdrowiu i szczęściu?Tak. [...]

Uczyłam się chodzić na nowo. Dziś jestem trenerką

Rozmowa z Kingą Handzlik „Do mechanika nie idzie się z naprawionym autem” – mówi Kinga, trenerka personalna, która sama musiała nauczyć się chodzić na nowo [...]

Kobieca wioska wsparcia

O tym, czego naprawdę potrzebują współczesne mamy Dlaczego mamy są wiecznie zmęczone? Czy zmęczenie mamy różni się od zmęczenia kobiety bez dzieci? I jak zadbać o siebie, [...]

Dane kontaktowe

Formularz

Zapisz się do newslettera

i zyskaj 25% zniżki na zamówienie!