Square Clock Streamline Icon: https://streamlinehq.com

Pn - Pt: 8:00 – 16:00

Mail Send Envelope Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Phone Circle Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Delete Square Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Tailless Line Arrow Left Square Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Jak budować relacje po czterdziestce?

Powrót na rynek randkowy po czterdziestce – dla jednych to szansa na nowy początek, dla innych droga przez mękę. Od czego to zależy? Z tego artykułu dowiesz się, co tak naprawdę decyduje o powodzeniu związku i jak zwiększyć swoje szanse, zanim jeszcze wyślesz pierwszą wiadomość na Tinderze.

Randkowanie po czterdziestce – szansa na coś nowego czy pole minowe?

To zależy, kogo pytamy. Jeżeli jest to osoba, która naprawdę chce zmiany, czterdziestka to idealny moment, żeby zacząć wszystko od nowa. Dla osób, które wychodzą z założenia, że skoro takie się urodziły, to takie już umrą, będzie to pole minowe. 

Mnóstwo kobiet po latach oddania rodzinie zapomina zupełnie o sobie. Potem przychodzi rozwód, mają 40+ lat i rzadko która wychodzi na tym korzystnie finansowo, bo całe życie myślała o rodzinie, a nie o sobie. Kobiety zostają z przysłowiową ręką w nocniku.

Bardzo często pojawia się wtedy tak zwany przejściowy romans, który wywraca życie do góry nogami. Ktoś w końcu przynosi kwiaty, kupuje prezenty, zaprasza w miejsca, gdzie mąż przez całe życie nie miał czasu zabrać. Te relacje są zazwyczaj krótkotrwałe i zniechęcają kobiety do kolejnych prób.

Schematy wyniesione z domu

Gdy rozmawiam z moimi klientkami podczas coachingu, w 90% przypadków dowiaduję się, że w pierwszym związku powieliły schematy wyniesione z domu rodzinnego. Mówimy, że przy kimś czujemy się jak w domu. Super, pod warunkiem że w tym domu było dobrze. Ale jeśli nie było, przenosimy ten wzorzec w dorosłe życie i sobie szkodzimy.

Kobiety 40+ przychodzą do mnie wyczerpane emocjonalnie i mentalnie, czują się zagubione. Potrafią być menadżerkami domowego ogniska, zająć się dziećmi, mężem, kotem, psem. Tylko, że do tego ogniska ktoś powinien dorzucać drewna. Jeśli nikt tego nie robi, kobieta po czterdziestce ledwo się tli.

Kiedy opadają motylki w brzuchu, zaczynają wychodzić „karaluchy z głowy”.

Trzeba się tym zająć i zrozumieć: dlaczego przyciągam właśnie takiego partnera? Dlaczego wchodzę w bliźniacze związki, gdzie relacja jest ta sama, tylko imię się zmienia? To nie kwestia tego, że wszyscy mężczyźni są identyczni. To znaczy, że z jakiegoś powodu tylko takich dostrzegam. Trzeba zadać sobie pytanie: co mogę zrobić ze sobą, żeby to zmienić? Często słyszę: mąż mi nigdy nie pomagał, ze wszystkim byłam sama. Ale nie musi tak być. Istnieją kobiety, które nie potrafią zatankować samochodu, bo zanim zdążą o tym pomyśleć, mąż już to zrobił.

We współczesnych związkach brakuje odpowiedzialności

Związek wymaga odpowiedzialności za własne decyzje i uczciwości wobec siebie. Musisz wiedzieć, czego naprawdę chcesz  i powiedzieć to sobie wprost, zanim ogłosisz to komukolwiek innemu.

Trzeba zacząć od „posprzątania własnej kuwety”. Tam leży pewien rodzaj bagażu, który zbierałaś przez lata. Trzeba to najpierw posprzątać, a dopiero później wchodzić w nową relację. 

Wiesz już, czego nie chcesz – świetnie. Ale teraz określ, czego chcesz. Bo 90% ludzi mówi tylko, w jaki związek już nie wejdą. Kiedy z kolei pytam, jak ma wyglądać nowy związek, często słyszę: nie wiem, zobaczymy. To jest brak planu i odpowiedzialności.

Małgorzata Rozenek powiedziała kiedyś, że gdy zaczęła spotykać się z obecnym mężem „umówili się, że będą razem”. To jest umowa, a nie tylko motylki, hormony i emocje. Każdemu polecam takie podejście. Można to porównać do pójścia do nowej pracy. Umawiamy się na okres próbny i obie strony sprawdzają, czy współpraca im odpowiada. Tak samo jest z nową relacją. Wchodzisz z dobrym nastawieniem i intencjami, żeby sprawdzić, czy to pasuje obu stronom. Jeśli nie, trzeba podać sobie rękę na pożegnanie i iść swoją drogą.

„Kto Cię weźmie z dwójką dzieci?”

Takie słowa to największa zmora kobiet 40+, bo to są przekonania, które im się wpaja. Tymczasem ta czterdziestolatka z dwójką dzieci ma piękne ciało, niesamowity mózg, dobrze zarabia, zwiedza świat, jest fantastyczną rozmówczynią. Ale w środku słyszy tylko: „kto Cię będzie chciał”. Przez ostatnie dwadzieścia lat zmieniło się ogromnie dużo, a pewne przekonania z poprzedniej epoki zostały w głowach. Wewnętrzny krytyk może sabotować proces budowania relacji. Tymczasem taką kobietą jak najbardziej może zainteresować się ktoś, kto też zrobił swoją robotę i wie, czego szuka.

Czy zdrowy egoizm to klucz do udanych relacji?

Zdrowy egoizm to skupienie się na sobie: nie po to, żeby trwać w miejscu i mówić, że świat ma się tobą zaopiekować, ale po to, żeby przepracować w sobie to, co nie działa, i dzięki temu być lepszym człowiekiem w każdej relacji. To inwestycja w siebie, ale z myślą o wszystkich dookoła.

Kompetencją przyszłości nie są emocje, ale silna psychika.

Musimy działać tu i teraz. Masz decydować, reagować i nie możesz być zszargana emocjami. 

Rozwoju się nie manifestuje

Uważam, że w pierwszej kolejności trzeba naprawić siebie i swoją wibrację emocjonalną. Jeśli nie przepracujesz wzorców i traum, masz w sobie zablokowane negatywne emocje, które obniżają Twoje poczucie własnej wartości. To jak kawa z kropelką trucizny dodawaną przez całe życie. Musisz się odtruć. Gdy się oczyścisz, zaczynasz żyć lekko, patrzysz z innej perspektywy, intuicja działa. Dopiero wtedy trafisz na kogoś odpowiedniego.

Oczywiście ten proces nie jest prosty. Transformacja bywa przerażająca, bo kiedy się zmieniasz, Twoje relacje też się zmieniają. Czasami okazuje się, że niektóre osoby już do Ciebie nie pasują. Są jak czosnek wciśnięty między cząstki mandarynki. Pozornie pasuje rozmiarem i kształtem, ale to nie jest jego miejsce.

Zdrowa relacja, czyli jaka?

Nie mogę nikomu powiedzieć, jak ma wyglądać dobra relacja, bo zdrowy związek to pojęcie indywidualne. Niektórzy nie tolerują zdrady, a inni są szczęśliwi jako swingujące małżeństwo. Nie mówię nikomu, co jest moralne, a co nie. Związek to zabawa dla dorosłych i każda zabawa ma zasady gry.

Patrz, jak robią dzieci grające w Uno. Schowałeś kartę do kieszeni – koniec, nie grasz dalej. Tymczasem w dorosłym życiu tłumaczymy zachowania partnera, naginamy zasady, obniżamy standardy. To jest właśnie brak szacunku do siebie.

Szanowanie siebie polega na tym, że masz określony standard, bo wiesz, czego potrzebujesz.

Na przykład: w wesołym miasteczku na rollercoaster nie wchodzą dzieci poniżej 140 cm wzrostu. Przychodzi maluch, który ma 120 cm z biletem w ręku – i co? Nie wchodzi. Tak samo tutaj: jeśli ktoś nie pasuje do Twoich granic, nie poprawiaj go, tylko zaakceptuj, że to nie Twój człowiek. Kiedyś przyjdzie ktoś, kto ucieszy się, że macie takie samo podejście. Nie marnuj czasu na próby przekonania kogoś, żeby był kimś innym.

Randkowanie online a relacje

Wszyscy randkujemy online i nie mówię tylko o Tinderze. Jeśli piszesz do kogoś, zamiast spotkać się twarzą w twarz, to też jest randkowanie online. Nie widzisz gestów, oczu, mimiki, rumieńców, szybszego bicia serca. Nie ma żadnego szablonu, który sprawi, że randkowanie online będzie skuteczne. Każdy jest inny, każdą relację trzeba uszyć na miarę. Właśnie dlatego praca nad sobą jest kluczowa.

Ludzie przestali pracować nad inteligencją emocjonalną, konsumpcjonizm odebrał głębsze wartości. Pracuję z mężczyzną w trakcie rozwodu. Wspominał, jak wprowadzili się z żoną do pierwszego mieszkania. Babcia dała im pieniądze na pralkę, chodzili na kebaba albo na chińskie jedzenie, ale byli szczęśliwi. Dwadzieścia lat później: pięćdziesiąt par markowych butów, cztery samochody w garażu i sprawa rozwodowa. Nie znają się. Pęd za dobrobytem sprawił, że się pogubili i stracili głęboką więź.

Wiesz, czego chcesz… i co dalej?

Powiedzmy, że zrobiłaś pierwszy krok. Wiesz, czego chcesz, z serca wypisałaś sto cech idealnego partnera, z którym chciałabyś być. Tylko, że to jeszcze nie koniec. Teraz druga część: dopisz do listy sto cech osoby, która pasuje do takiego wymarzonego partnera. Następnie to, co już masz – wykreślasz. To, czego nie masz – bierzesz w kółeczko. To jest Twoje pole do rozwoju osobistego. Jeśli naprawdę zrobisz to z serca, a nie przymusu, to oznacza, że przecież chcesz to zrobić, rozwijać się w tym kierunku. Dopiero gdy wykonasz taką pracę, będziesz gotowa, kiedy taka osoba się pojawi. Dlaczego to takie ważne? Często jest tak, że coś wizualizujemy, ale gdy staje się realne, nie wiemy, co z tym zrobić.

Warto świadomie wchodzić w relacje – z drugim człowiekiem, ale też z samym sobą, żeby wiedzieć, czego się chce. Aby coś zbudować, trzeba pracować nad sobą. Bez planu i rozwoju osobistego mamy przepis na niepowodzenie. Życie bez planu to idealnie zaplanowana porażka.

Ewa Łukasińska
Ewa Łukasińska

Ewa Łukasińska

Ekonomistka, manager, efektywny lider. Pomaga kobietom i mężczyznom budować świadome, zdrowe związki, a kobiecej sile nadać właściwy kierunek i skuteczność w działaniu. Absolwentka kursu RTT Marisy Peer, aktualnie pogłębia wiedzę na temat psychologii relacji w Departamencie Kontynuacji Edukacji na Harvardzie. Prowadzi indywidualne konsultacje, warsztaty i podcast. IG: @ewa_lukasinska

Ewa Łukasińska

Ewa Łukasińska

Ekonomistka, manager, efektywny lider. Pomaga kobietom i mężczyznom budować świadome, zdrowe związki, a kobiecej sile nadać właściwy kierunek i skuteczność w działaniu. Absolwentka kursu RTT Marisy Peer, aktualnie pogłębia wiedzę na temat psychologii relacji w Departamencie Kontynuacji Edukacji na Harvardzie. Prowadzi indywidualne konsultacje, warsztaty i podcast. IG: @ewa_lukasinska

Czytaj inne artykuły z magazynu "Pewna Terapia"

100 tysięcy kilometrów do zdrowia

Rozmowa z Martyną Chmielewską o mikrokrążeniu, biohackingu i holistycznym podejściu do zdrowia Zacznijmy od podstaw. Czy da się oszukać wiek i proces starzenia się, żeby żyć w zdrowiu i szczęściu?Tak. [...]

Uczyłam się chodzić na nowo. Dziś jestem trenerką

Rozmowa z Kingą Handzlik „Do mechanika nie idzie się z naprawionym autem” – mówi Kinga, trenerka personalna, która sama musiała nauczyć się chodzić na nowo [...]

Kobieca wioska wsparcia

O tym, czego naprawdę potrzebują współczesne mamy Dlaczego mamy są wiecznie zmęczone? Czy zmęczenie mamy różni się od zmęczenia kobiety bez dzieci? I jak zadbać o siebie, [...]

Dane kontaktowe

Formularz

Filtruj ośrodki

Ocena
Zakres cenowy
Udogodnienia

Możesz wyszukiwać ośrodki po oczekiwanych przez Ciebie określonych udogodnieniach jak płatnośc kartą, basen, las etc.

Zapisz się do newslettera

i zyskaj 25% zniżki na zamówienie!